O mnie

DSC09169aWitaj!

Pasją do szydełkowania i robienia na drutach zaraziła mnie Mama– już jak miałam 3 lata zalewałam się łzami prosząc by i mnie nauczyła. Niestety wtedy jeszcze nie dane mi było wydziergać swojego pierwszego szalika… Być może powodem był brak umiejętności utrzymania drutów w dłoniach, a może była to tylko wrodzona niecierpliwość.

W końcu gdy już byłam wstanie utrzymać druty w dłoniach, a babcia nabrała mi pierwszy rząd oczek (sama nabierać oczka nauczyłam się 15 lat później) zrobiłam swój pierwszy szalik. Wtedy też odkryłam jak niezwykłą moc uspokajania niespokojnych myśli, mogą mieć dwa druty i włóczka.

Niestety kolejne próby dziergania okazały się dla mnie niepomyślne. Szczególnie dużo łez kosztowały mnie spadające oczka… I tutaj pojawiła się myśl- a może szydełko? Trudno było mi uwierzyć, że równie piękne rzeczy można zrobić tylko jednym „drutem”, ale- a nuż się uda!

I udało się! Na Święta Bożego Narodzenia pod choinką czekało na mnie szydełko i włóczka… 3 mm czystego szczęścia. Po raz kolejny przekonałam się o kojącym wpływie szydełkowania na zmartwioną duszę. Dzięki szydełkowaniu niezwykle trudny czas oczekiwania na przyjście na świat mojego synka upłynął szybciej. Staś przyszedł na świat miesiąc przed czasem, ale był za to szczęśliwym posiadaczem zestawu czapeczek, bucików i maskotek.

W samodzielnym szydełkowaniu nadal się rozwijam. Jeśli i Ty tak jak ja próbujesz swoich sił szydełkując to miejsce dla Ciebie! Możemy wspólnie cieszyć się z naszych małych i dużych sukcesów. Chociaż na pewno równie często zdarzy nam się razem śmiać z małych i dużych pomyłek.

Zapraszam Was serdecznie do dzielenia się ze mną Waszymi doświadczeniami!

Kasia