Koszyczek z własnej przędzy

Pamiętacie moje porządki w szafie i przędzę z bawełnianych koszulek, która była ich efektem? Za Waszą radą zrobiłam z niej koszyczek! Myślałam, że materiału starczy mi na koszyk na włóczki (naiwna), a skończyło się na koszyczku na owoce lub piloty – jak kto woli 🙂 Mufina wybrała owoce.

DSC_0464-001 (Kopiowanie) DSC_0476-001 (Kopiowanie)

Powiem tak: Urobiłam się przy nim niesłychanie. Głównie dlatego, że miałam zbyt małe szydełko (8 mm) jak na tak gruby materiał. Dłonie bolały mnie strasznie, ale mam teraz odrobinę satysfakcji, że zrobiłam coś z głowy – nie miałam ani opisu ani schematu. Wszystko robiłam na oko, czytaj non stop prułam…

Kilka dobrych rad przed rozpoczęciem:

  1. Użyj odpowiedniej wielkości szydełka – przy zbyt małym trzeba będzie się na siłować, przy zbyt dużym koszyczek będzie ażurowy.
  2. Przędza wykonana z ubrań sprawia wrażenie, że jest jej dużo (tak naprawdę jest tylko gruba). Weź pod uwagę ilość materiału planując co chcesz z niego wykonać. Przy koszyczku nie stanie się żadna tragedia jak nagle zabraknie materiału – będzie po prostu niższy.
  3. Miej pod ręką odkurzacz. Własnoręcznie wykonana przędza strasznie się siepie! Absolutnie wszystko wokół mnie oraz ja sama byłam w paprochach.
  4. Przędza wykonana z odzieży zawiera w sobie kilka niespodzianek np. szwy, resztki metek albo supełki (a właściwie supły – jeśli Wam tak jak i mi włóczka pękła przy skręcaniu). Takie „ozdobniki” szydełkując starajmy się zostawiać po jednej stronie.

Opis wykonania (na oko) krok po kroku:

  1. Zaczęłam od wykonania 6 oczek łańcuszka. Polecam jednak zrobienie magicznego koła – nie będzie dziury po środku.DSC_0317-001 (Kopiowanie)
  2. Następnie oczkiem ścisłym zamknęłam okrążenie w pierwszym oczku łańcuszka.DSC_0331-001 (Kopiowanie)
  3. Przerobiłam pierwsze okrążenie dwoma półsłupkami (lub jak kto woli oczkami ścisłymi) w każde oczko.
  4. Następne okrążenia przerabiałam na oko. Generalnie na zmianę: dwa półsłupki i jeden półsłupek w oczko. W związku z tym, że samodzielnie wykonana przędza nie jest tej samej grubości na całej długości, to niestety gdy koło zaczynało mi się wyginać przerabiałam więcej lub mniej półsłupków. Metodą prób i błędów. Tak by efektem końcowym było płaskie koło. DSC_0417-001 (Kopiowanie)
  5. W momencie, w którym osiągniemy pożądaną wielkość koła zaczynamy przerabiać jeden półsłupek w jedno oczko. Robótka zacznie nam się wtedy wywijać i tak ma być 🙂
  6. Jeśli tak jak ja korzystasz z dwóch kolorów w pewnym momencie będzie trzeba zmienić kolor – ja go po prostu dowiązałam . DSC_0459-001 (Kopiowanie)
  7.  Kończymy oczkiem ścisłym zamykającym. Idealnie jeśli boki wyjdą nam tej samej wysokości. Ja się tym nie przejmowałam i zużyłam całą przędzę, kończąc w połowie rzędu.
  8. Pozostaje nam tzw. wykończeniówka. Chowamy wystające końcówki przędzy pomiędzy oczka oraz wypychamy wszelkie niedoskonałości na lewą stronę 🙂

Na koniec przyznam się Wam do czegoś. Początkowo bardzo spodobał mi się pomysł takiego ekologicznego wykorzystania zbędnych ubrań, ale niestety efekt końcowy nie do końca mnie zadowala. Estetyka przedmiotów ma dla mnie ogromne znaczenie, a z tym coś jest nie tak 🙁 Na razie w koszyczku spoczęły piloty, ale z czasem pewnie posłuży  do magazynowania czegoś w zamkniętej szafce 😉

DSC_0469-001 (Kopiowanie)

DSC_0470-001 (Kopiowanie) DSC_0472-001 (Kopiowanie)

Dziękuję Wam za wszystkie propozycje wykorzystania przędzy. Co sądzicie o takim wykorzystaniu starych ubrań?

 

16 komentarzy

  1. Szydełkowa pasja Kaśki says: Odpowiedz

    Koszyczek bardzo mi się podoba, fajne zestawienie kolorów ;). A co do przepisu na szarlotkę to postaram się wysłać, bo mam taki sprawdzony, jeszcze mojego Dziadka, który zresztą był cukiernikiem. Tylko muszę przepisać. Pozdrawiam 😉

    1. A nuż szydełko says: Odpowiedz

      Zestawienie kolorów jest zupełnie przypadkowe – akurat takie miałam koszulki. Faktycznie ładnie współgrają, czarny ma to do siebie, że pasuje chyba do wszystkiego… Przepis na szarlotkę już zapowiada się super. Liczyłam właśnie na takie babcine (w Twoim przypadku dziadkowe!) przepisy bo wiem, że wśród szydełkowiczek jest dużo babć i na pewno mają świetne przepisy na szarlotki.

  2. Ampka says: Odpowiedz

    Bardzo ładny koszyczek. Fajnie Ci wyszedł 🙂

  3. Bardzo ładny koszyczek !!!

  4. Niekonwencjonalna says: Odpowiedz

    Planuję dobrać się do swoich starych kocyków… 🙂

  5. Super koszyczki. Sama też kiedyś robiłam sobie etui na szydełka i koszyk z pociętych koszulek 🙂

    1. A nuż szydełko says: Odpowiedz

      Etui na szydełka to jedna z rzeczy na bardzo długiej liście, którą chciałabym zrobić 😉

  6. Magda says: Odpowiedz

    Fenomenalny! Wszystko wygląda tak prosto, a jednak u mnie nie wychodzi nawet robienie na drutach. Cudny!

    1. A nuż szydełko says: Odpowiedz

      Bo robienie na drutach jest trudne!!!! 🙂 Szydełkowanie to zupełnie inna bajka 🙂

  7. Fajnie wygląda 🙂

  8. Justyna says: Odpowiedz

    NA zdjęciach wygląda oki i ie ma się do czego przyczepić. Mozę jesteś zbyt surowa w swoich osądach.

    1. A nuż szydełko says: Odpowiedz

      Na pewno mam wysokie wymagania wobec siebie, a dobrym zdjęciem wiele można poprawić 🙂

  9. Też mam własnoręcznie zrobiony koszyk na piloty, ale nazwałam go beretem i zrobiłam go z włoczki. Twój wyszedł bardzo fajnie, dzięki tym kolorom jeszcze fajnie się wpisuje w ekoklimat.

    1. A nuż szydełko says: Odpowiedz

      Kolory faktycznie „wyglądają” ekologicznie 🙂 Połączyłam je zupełnie przypadkowo, a wyszło całkiem przyjemne dla oka zestawienie.

  10. Wooow, jestem pod wrażeniem! Nie wiedziałam, że można takie cudo zrobić ze starej koszulki!! Super :))

    1. A nuż szydełko says: Odpowiedz

      Dziękuję 🙂 Bardzo lubię takie pomysły tym bardziej, że nawet jak już czegoś nie noszę to i tak zawsze mam opory żeby to wyrzucić 😉 A tak problem z głowy!

Dodaj komentarz