Opaska spleciona w warkocz

Opaska powstała dla mojej siostry w podziękowaniu za zaprojektowanie logo bloga oraz moje wszystkie inne zachcianki graficzne. Z tego właśnie powodu, wszystko co było związane z jej wyszydełkowaniem, musiało być wyjątkowe. Szczególnie, że było to już moje drugie podejście do podziękowania – pierwszym była moja niechlubna przygoda z drutami czyli czapka w renifery.

Jeśli tak jak ja należycie do osób, które zachwycają się rzeczami wykonanymi na drutach, ale umiecie tylko szydełkować, to ta opaska będzie dla Was idealna. Wygląda jakby była zrobiona na drutach. Jedna osoba próbowała mnie nawet przekonać, że tak jest w rzeczywistości 🙂

Najbardziej czasochłonne okazało się znalezienie odpowiedniego wzoru i wybór włóczki. Samo szydełkowanie nie było ani trudne ani czasochłonne. Nie zmienia to jednak faktu, że za pierwszym razem popełniłam błąd przy splataniu warkocza, a co za tym idzie musiała powstać opaska w wersji drugiej – poprawionej.

opaska na szydełku 2

Instrukcje

Inspirację i opis wykonania znalazłam na blogu Chaleur Life. Niestety w chwili obecnej ten wzór nie jest już dostępny. Tutaj znajdziecie wzory na podobne i inne opaski. Jeśli dopiero uczycie się szydełkować i potrzebujecie pomocy, to przy wykonywaniu tej czapeczki zajrzyjcie tutaj:

Materiały

Do wykonania opaski dla dorosłej panny potrzebne będą:

  • włóczka – najlepiej wełna lub akryl (ja użyłam włóczki o składzie: 90% akryl i 10% wełny 100g/190m)
  • szydełko – ja użyłam 5,5 mm
  • mniejsze szydełko do wykończenia – ja użyłam 3 mm

Producent zaleca do tej włóczki szydełko 3 mm, ale moim zdaniem włóczka ta zdecydowanie wymaga szydełka o grubości min. 4 mm. Nie można za bardzo szaleć z grubością włóczki i większym szydełkiem, ponieważ po spleceniu warkocza, opaska robi się naprawdę gruba.

opaska na szydełku

Informacje wstępne

Opis wykonania opaski znajdziecie na blogu Chaleur Life, ale chciałabym trochę pomóc osobom, które nie czują się zbyt pewnie szydełkując z opisów angielskich. Zamieszczam w związku z tym tłumaczenie skrótów i niektórych zwrotów. Jeśli potrzebujecie aby przetłumaczyć coś więcej, to napiszcie w komentarzu.

  • CH – oczko łańcuszka
  • HDC – półsłupek nawijany
  • HDC foundation stitch – pierwszy rząd półsłupków nawijanych (bez łańcuszka!).
  • Hdc in front/back loop only – półsłupek nawijany przerabiany tylko w przednią nitkę oczka/tylną nitkę oczka

Wśród instrukcji mamy do wyboru cztery opcje:

  • Opaska (headband) dla osoby dorosłej: 3.5 cala szerokości (w najszerszym miejscu)
  • Opaska (earwarmer) dla osoby dorosłej: 4 cale szerokości (w najszerszym miejscu) – ja wybrałam tą opcję.
  • Opaska dla dziecka (headband): 1.5 cala szerokości (w najszerszym miejscu)
  • Opaska dla dziecka (earwarmer): 2.75 cali szerokości (w najszerszym miejscu)

1 cal to 2,54 cm

Wykonanie

Szydełkowanie zaczynamy od rzędu półsłupków nawijanych, ale z pominięciem początkowego łańcuszka. Dzięki temu opaska będzie bardziej elastyczna, co w przypadku tej części garderoby jest dosyć istotne. Jeśli jednak nie znacie tej metody, to nic się nie stanie jak zaczniecie od łańcuszka, a następnie przerobicie rząd półsłupków nawijanych. Sprawdziłam i różnica jest naprawdę niewielka. Oczywiście ilość półsłupków nawijanych lub oczek łańcuszka musicie dostosować do obwodu głowy. Ja musiałam zrobić 76 półsłupków nawijanych, a nie 70 jak jest w opisie.

Szydełkujemy półsłupki nawijane w rzędach, na zmianę: jeden rząd w przednią, a następny w tylną nitkę oczka. Po każdym rzędzie odwracamy robótkę. W rzędzie 5 i 9 trzeba ponownie zrobić rząd podstawy półsłupków nawijanych. Ja w tym momencie zdecydowałam się jednak na zrobienie łańcuszka, tak było mi łatwiej. W ten sposób powstają 3 paski, które potem zawiniemy w warkocz. Na blogu Chaleur Life znajdziecie filmik, na którym pokazane jest jak to zrobić. Obejrzyjcie go dokładnie! Ja tylko rzuciłam okiem i na końcu okazało się, że zrobiłam to źle i musiałam szydełkować drugą opaskę 🙁 Uwierzcie mi na słowo, że każdy ruch jest istotny!

Opaska z tyłu jest dużo szersza niż z przodu. Na początku myślałam, że coś zrobiłam źle, ale tak ma być 🙂 Po prostu zdjęcia gotowej opaski na blogu Chaleur Lifie są w tym miejscu przyciemnione, ale jak się dobrze przyjrzycie, to na pewno zauważycie różnice w szerokości.

opaska na szydełku

Podsumowanie

Nie jest to może projekt dla osoby początkującej, ale dla średnio-zaawansowanej już na pewno tak. Najtrudniejszym elementem jest rząd podstawy, ale ten można spokojnie zastąpić łańcuszkiem. Skomplikowane jest także prawidłowe zaplecenie warkocza, ale tutaj z pomocą przyjdzie filmik. Dla mnie najtrudniejsze okazało się zszycie opaski z tyłu, tak by szew wyglądał estetycznie. Zrobiłam to mniejszym szydełkiem za pomocą oczek ścisłych, bo nie lubię zszywania tradycyjnego, ale może ktoś z Was spróbuje zszyć igłą i nitką? Być może efekt będzie lepszy.

opaska na szydełku

Podoba się Wam efekt końcowy? Przekonał Was warkocz wykonany szydełkiem? Czy jednak takiego wykonanego na drutach nie da się niczym zastąpić?

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

22 komentarzy

  1. Piękna opaska!

  2. Siostra wygląda super w opasce – bardzo twarzowy kolor 🙂
    A i opaska świetna – nie przepadam za tym rodzajem ocieplaczy, ale aż zachciało mi się taką sobie zrobić (to nic, że właśnie się przeniosłam do kraju, gdzie nie ma zimy;)
    A z innej beczki, ja się nie dziwię, że się zraziłaś do drutów jak zaczęłaś przygodę od czapki w renifery!!! Fair isle (technika, w której takie wzory się robi) nie jest łatwa i wymaga jednak doświadczenia. Ja pierwszą próbę podjęłam po roku intensywnego drutowania i nie jestem do końca zadowolona z efektów. Myślę więc, że to dobry pomysł, żebyś się z drutami przeprosiła i zaczęła od prostszych rzeczy – zwłaszcza, że czapka wyszła Ci naprawdę fajnie!

    1. A nuż szydełko says: Odpowiedz

      Zazdroszczę tego, że mieszkasz w kraju, w którym nie ma zimy 🙂 Ale co teraz z Twoimi swetrami i płaszczem z wełny?! Masz może jakiś pomysł czemu czapka wyszła mi za mała? Najpierw zrobiłam ściągacz i on pasował do obwodu głowy, a gdy przerobiłam wzór, czapka nie była dobra nawet dla niemowlaka…

      1. Swetry wciąż na chłodniejsze dni dają radę (właśnie siedzę w zieleniaku;) i łudzę się, że płaszcz na chłodne wieczory też się przyda 😉
        A czapka wyszła za mała prawdopodobnie z trzech powodów.
        1. Ściagacz jest bardzo rozciągliwy i wychodzi zawsze większy (często przerabia się go na rozmiar mniejszych drutach, żeby tą różnicę rozmiarową zmniejszyć).
        2. Przy metodzie fair island bardzo ważne jest odpowiednie napięcie włóczki – tzn. nie można luzować jej za bardzo bo się oczka porozjeżdżają, ALE trzeba z tyłu zostawiać wystarczająco długie fragmenty, aby nie kurczyły dzianiny – dlatego właśnie nie jest to metoda dla początkujących – mi wciąż brakuje wprawy, aby robić to właściwie. Nad sweterkiem dla siostrzeńca, który zrobiłam tą metodą spędziłam po jego skończeniu ze 2 godziny przeciągając włóczkę i wyrównując oczka…
        3. Jeśli masz tendencję do robienia ścisło na drutach i zastosowałaś włóczkę i druty ze wzoru prawdopodobnie dzianina wyszła mniejsza niż we wzorze.
        Mam nadzieję, ze pomogłam 🙂

        1. A nuż szydełko says: Odpowiedz

          Mam tendencję do robienia ścisło i na drutach, i na szydełku 🙂 Wzięłam to pod uwagę i dodałam jeden element wzoru, ale chyba to nie wystarczyło. Myślę, że tak jak napisałaś w pkt 2, moim głównym błędem było nie zostawienie odpowiednio długich fragmentów włóczki, aby ewentualnie móc potem poluzować dzianinę. Dziękuję za odpowiedź!

          1. Przy ścisłych tendencjach prawdopodobnie punkt 2 był największym problemem. Ja robię raczej luźno (z reguły muszę użyć mniejszych drutów niż we wzorze), a moje fair isle i tak było trochę za ścisłe, bo tył nie był wystarczająco długi.
            Tendencję do ścisłego robienia można też równoważyć używając większych drutów/szydełka niż zalecane we wzorze. To też da większą elastyczność dzianinie (im ściślej przerobiona tym mniej się będzie rozciągać).
            Pozdrawiam!

          2. A nuż szydełko says:

            Jak odważę się znowu sięgnąć po druty, to na pewno spróbuje zrobić tak jak piszesz. A kuszą mnie strasznie 🙂

  3. a says: Odpowiedz

    brzydka….

    1. A nuż szydełko says: Odpowiedz

      Zawsze jest tak, że można by coś poprawić 🙂 Dziękuję za szczerą opinię.

  4. Jest piękna! Chyba też sobie taką zrobię.

    Chciałam nauczyć się robić na drutach, ale dla mnie to jakiś kosmos. Zostaję przy szydełku 🙂

    1. A nuż szydełko says: Odpowiedz

      Ja też! 😉

  5. Mnie szydełko bardziej przekonuje niż druty. Mam na szydełku bardzo dużo rzeczy zrobionych, ale opaski jeszcze nie. Ta mi się podoba, ciekawie wygląda. Ładniej niż gdyby była na drutach, moim zdaniem.

    1. A nuż szydełko says: Odpowiedz

      Mało jest chyba osób, które równie mocno lubią szydełko i druty. Zazwyczaj jedno pochłania nas bardziej. Ja zdecydowanie zakochałam się w szydełku.

  6. Wow! Niesamowita opaska! Wydaje się trudna do zrobienia… Podziwiam 🙂

    1. A nuż szydełko says: Odpowiedz

      Też tak na początku myślałam, ale nie jest tak źle 🙂

  7. Fajne, ale chyba nie mój kolor 😛 niemniej jednak 100 razy bardziej sobie cenie własnoręczne wykonanie, niż kupne! 🙂

    1. A nuż szydełko says: Odpowiedz

      Kolor na szczęście można wybrać dowolny, nie tak jak przy kupowaniu gotowej opaski 😉 Chociaż dla mnie jest to swojego rodzaju przekleństwo. No bo ile można oglądać odcieni zieleni?

  8. Ewa says: Odpowiedz

    Wygląda ślicznie i bardzo misternie 🙂

  9. O rany, jaka ekstra! Mnie się kojarzy z Panią Wiosną albo z celtyckimi ludami! Ja to bym nosiła żółtą, albo jakąś w kolorze tęczy (choć to chyba byłoby trudne do zrobienia :)) .

    1. A nuż szydełko says: Odpowiedz

      Dziękuję 🙂 Taka np. musztardowa mogłaby wyglądać świetnie, chociaż jak znam siebie to pewnie zrobiłabym sobie czarną 😉

  10. Bardzo ładna opaska 🙂 Pozdrawiam!

    1. A nuż szydełko says: Odpowiedz

      Dziękuję!

Dodaj komentarz